fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

6.7 C
Warszawa
poniedziałek, 15 kwietnia, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Banany za rosyjską ropę i stop dalszym dostawom

Piątek 22 marca okaże się dla Rosjan pamiętnym dniem nie tylko za sprawą zamachu w podmoskiewskim konferencyjnym. Tego dnia Bloomberg poinformował, że Indie wstrzymały przyjmowanie rosyjskiej ropy.

Warto przeczytać

Transporty realizowane za pośrednictwem floty tankowców należącej do państwowego Sovcomfłot’u zostały wstrzymane w związku z kolejnym pakietem sankcji nałożonych na Rosję przez USA. Rosyjskiej ropy nie przyjmuje największa Indian Oil Corp. podobnie jak wszystkie prywatne i państwowe rafinerie.

Jeszcze w ubiegłym miesiącu Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) ministerstwa skarbu USA odpowiadające za redukcje rosyjskich dochodów z ropy, wpisało na listę sankcyjną rosyjską firmę PJSC Sovcomfłot, wraz z należącymi do niej czternastoma tankowcami.

Powołując się na własne źródła, Bloomberg poinformował, że właściciele rafinerii podjęli procedury weryfikacji armatorów każdego z tankowców transportujących ropę, celem wyeliminowania rynkowych graczy objętych listą sankcyjną. Mniejsza liczba jednostek transportujących surowiec oznacza wyższe koszty frachtu, a tym samym ograniczenie możliwości oferowania atrakcyjnych zniżek potencjalnym nabywcom rosyjskiej ropy. Cóż dopiero, gdy za ostatnie dostawy część należności regulowano w bananach, co poza zamiennikiem wartościowym, stanowiło odrębne wyzwanie logistyczne dotyczące transportu, konieczności fumigacji, etc.

Indie, które po inwazji Rosji w Ukrainie zwiększyły zakupy rosyjskiej ropy z poziomu zera w styczniu 2022 do 1,27 mln baryłek dziennie w styczniu 2023, a w szczytowym okresie (lipiec 2023 r.) 1,99 mln. Baryłek, importowały 30 proc. ogólnego wolumenu rosyjskich dostaw. Pod koniec lutego 2024 r. portal Nikkei Asia informował, że jeszcze w styczniu br. poziom dostaw rosyjskiego surowca powrócił do wyjściowych ilości, czyli 1,29 mln baryłek dziennie, a część należności za te dostawy nastąpiła w bananach.

Równolegle następowała dywersyfikacja zakupów, co oznacza, że podjęte działania mają charakter długofalowy i mogą oznaczać przeorientowanie polityki Indii nie tylko w odniesieniu do relacji handlowych, ale samego konfliktu, gdzie dotąd starano się zachować balans wykluczający wskazanie Rosji jako agresora. Indyjski Reliance Industries Ltd. (RELLNS) zarządzający największym na świecie kompleksem rafineryjnym, decydując o wstrzymaniu zakupów ładunków obsługiwanych przez Sovcomfłot spowodował perturbacje nie tylko w sprzedaży ropy, ale trudności w pobieraniu opłat z tego tytułu.

Jak donosi analityk firmy Kpler, jeszcze w lutym Indie zwiększyły import ropy z Arabii Saudyjskiej o 22 proc. w porównaniu do stycznia 2024 r., co najlepiej obrazuje rozmiar sankcji, które dotknęły w tym zakresie Rosję. Rabaty dwucyfrowe udzielane przez Rosję stanowią już przeszłość i obecnie względem innych marek różnica nie przekracza 2-4 dolarów na baryłce.

Dodatkowo trudności nastręczają rozliczenia. Poprzednio strony rozliczały zakupy w walucie ZEA. Teraz kiedy dirhamy objęła zaostrzona kontrola zagranicznych banków, Rosja żąda od Indii rozliczeń w juanach. Ponadto współdziałanie marynarek Indii i USA w ochronie międzynarodowych szlaków żeglugowych sprawia, że Indie uważniej niż dotąd reagują na amerykańskie sugestie.

Odrębna kwestia to współdziałanie w ramach forum „Współpraca w regionie Indo-Pacyfiku” animowana przez German Marshall Fund, z udziałem Indii, Niemiec i USA, gdzie wspólne projekty inwestycyjne otwierają przestrzeń dla większej niż dotąd otwartości na argumenty natury politycznej, formułowane z perspektywy euroatlantyckiej. Dotąd to Rosja stanowiła, jak to ujmował indyjski minister spraw zagranicznych Subrahmanyam Jaishankar „podstawowy filar indyjskiej polityki zagranicznej ze względu na jej strategiczne partnerstwo na rzecz bezpieczeństwa narodowego”.

Współpraca Izraela z Indiami, mimo zasadniczych różnic w szeregu kwestii, stanowi istotne spoiwo w kontekście stosunku obu partnerów do państw sponsorujących międzynarodowy terroryzm. W szczególności Indie obawiają się fundamentalnej odmiany islamu, którą jest wahhabizm, a współpraca z Izraelem w obszarze rozpoznania radioelektronicznego pozwoliła istotnie zmodernizować indyjskie siły zbrojne. Z racji specjalnych relacji izraelsko-amerykańskich, głos Waszyngtonu może liczyć na umiarkowanie życzliwe przyjęcie w New Dehli. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy rachunek ekonomiczny i kalkulacje natury politycznej uzyskują wspólny mianownik.

SourceRedakcja

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię

Najnowsze artykuły