fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

16.2 C
Warszawa
niedziela, 26 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Ekologiczna świadomość młodych ludzi

Dla jednych kryzys klimatyczny jest faktem, dla innych tylko wątpliwą hipotezą. W grupie społecznej, która być może już w niedalekiej przyszłości zmierzy się z jego skutkami, czyli osób do 30 roku życia, panuje duża rozbieżność co do punktów widzenia i opinii na ten temat.

Warto przeczytać

Grupa badawcza Critical Quantity przeprowadziła ostatnio badanie społeczne dla francuskiego dziennika „La Croix”, analizując przekonania ekologiczne młodych ludzi. Wykonano je na reprezentatywnej dla społeczeństwa francuskiego grupie 2000 osób w wieku od 16 do 30 lat, na podstawie panelu Kantar profiles i z wykorzystaniem metody kwotowej. Do zrealizowanego w dniach od 8 kwietnia do 3 maja 2021 roku badania użyto kwestionariusza internetowego. Wyniki analizowano z zastosowaniem specyficznej metody eksploracji danych zwanej MCA (multiple correspondence analysis), która umożliwia identyfikację odpowiedzi występujących najczęściej razem u tego samego respondenta. Statystycy skupili się na stosunku do ekologii badanych oraz jego intensywności, a także powiązanych z tym zagadnień, jak wyznawane wartości, stosunek do technologii i gospodarki czy przekonania polityczne oraz społeczne ankietowanych.

Badano szczegółowo świadomość kryzysu ekologicznego i jego następstw, a rezultaty pokazały dużą niejednorodność poglądów na ten temat. Wyróżniono aż pięć zasadniczych postaw w analizowanej grupie wiekowej.

Pierwszą grupę określono jako „ekoinwestorzy”. Stanowią ją osoby najbardziej zaangażowane ekologicznie, reprezentujące 18% badanej próby. To ludzie, którzy są głęboko zaniepokojeni problemem zanieczyszczenia środowiska i związanymi z tym zmianami klimatu. Podejmują eko-działania zarówno w życiu osobistym, jak i poprzez udział w manifestacjach.

19% całości badanych stanowią „moderniści”. To również grupa nakierowana na ochronę środowiska, jednak w mniejszym stopniu. Często zmniejszają spożycie mięsa czy ilość podróży, choć w odróżnieniu od krytycznych w stosunku do postępu technicznego przedstawicieli pierwszej grupy są przekonani, że nauka i nowoczesna gospodarka kapitalistyczna zdołają uporać się z kryzysem.

Jak zauważa Yann Le Lann, wykładowca socjologii na Uniwersytecie w Lille i koordynator badań: „W obu grupach poziom świadomości jest wysoki. A jednak ich koncepcja ekologii nie jest taka sama”.

Trzecią, zaledwie 6% grupę stanowią ludzie negujący istnienie kryzysu ekologicznego, którzy bywają wręcz wrogo nastawieni wobec tej tezy. Ich pomysł na przeciwdziałanie niszczeniu przyrody dotyczy co najwyżej zamieszkiwanego regionu, a ta „terytorialna koncepcja ekologii” przejawia się ochroną pobliskiego krajobrazu, dbaniem o jego czystość i jakość gleb, choć już niekoniecznie wiąże się z popieraniem energii odnawialnej.

Jednak to dwie ostatnie grupy stanowią 57-procentową większość. W ich przypadku trudno znaleźć jeden, wspólny mianownik poza zdystansowaniem od spraw środowiska. Pomimo pewnej świadomości ekologicznej ta część badanych nie podejmuje żadnych starań w tej kwestii. Większe zaangażowanie wykazują tu „zdystansowani zwolennicy” (38%) niż „obojętni” (19%). Dla badaczy jest to wskazówka, że „ekologia niekoniecznie kształtuje świadomość i praktyki polityczne” młodych ludzi.

W badaniu przyjrzano się również innym stereotypom. Po pierwsze zwrócono uwagę na błędne przekonanie, że ekologia nie jest „ani prawicowa, ani lewicowa”. Jak stwierdzają autorzy opracowania: „ekologia polityczna jest przede wszystkim zakorzeniona w lewicy”. Zwłaszcza w grupie „ekoinwestorów” aż 34% deklaruje przynależność do radykalnej lewicy, a 36% do centrolewicy. Tak znaczących lewicowych upodobań nie da się znaleźć wśród oponentów. Prawicę najlepiej reprezentują „moderniści”, wśród których aż 51% badanych deklaruje takie postawy.

Po drugie wzięto pod lupę status materialny i płeć badanych. Lepiej usytuowani reprezentują tzw. ekologię „bohemy”, mogąc sobie pozwolić na podejmowanie prośrodowiskowych działań w szerszym spektrum niż osoby o gorszym położeniu finansowym. W takich sektorach jak kultura, usługi osobiste czy edukacja znajduje się też większy odsetek osób przekonanych o konieczności akcji ekologicznych. Częściej też biorą w nich udział kobiety. Jak stwierdza Yann Le Lann, może to wynikać z faktu, że są one wciąż bardziej zaangażowane w obowiązki domowe i opiekę nad dziećmi, co pociąga za sobą większe zainteresowanie kwestiami zdrowia i zanieczyszczenia środowiska.

Różnice istnieją też w poszczególnych grupach. Przykładowo „moderniści” są podzieleni co do podejmowanych kroków związanych z kryzysem klimatycznym czy wzbudzającej kontrowersje postaci Grety Thunberg. To kolejny dowód na to, jak bardzo niejednorodny jest stosunek społeczeństwa do tak istotnej kwestii, jaką jest ochrona środowiska.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię