fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18.2 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Spór o akcyzę od wyrobów tytoniowych nabiera ostrości. Strony nie biorą jeńców.

Warto przeczytać

Maciej Małek

„Dużo niższy podatek na tzw. podgrzewacze tytoniu napycha kieszenie ich producentów. Jeżeli przywilej ten nie będzie szybko zlikwidowany, budżet (czyli my wszyscy) da w prezencie producentom podgrzewaczy tylko w tym roku ponad miliard złotych, który mógłby być przeznaczony np. na służbę zdrowia” – stwierdził prof. Witold Modzelewski z Uniwersytetu Warszawskiego, prezes Instytutu Studiów Podatkowych w polemice ze stanowiskiem Marka Kowalskiego, prezesa Federacji Przedsiębiorców Polskich. Prawda, że wyraziście, prospołecznie i kontekstowo?

Cały szkopuł w tym, że za tytułem profesora i autorytetem akademika stoi autor ordynacji podatkowej – jeszcze w roli wiceministra finansów oraz Głównego Inspektora Kontroli Podatkowej – na tyle skomplikowanej i niejasnej, że po dziś dzień Instytut Studiów Podatkowych z jego twórcą, jakże by inaczej, prof. Modzelewskim ma się dobrze.

W literaturze przedmiotu taką sytuację zwykle opisuje się jako konflikt interesów, co w tym przypadku dodatkowo komplikuje fakt, że nikt inny, tylko właśnie Witold Modzelewski w grudniu 2019 r. na zlecenie British American Tobacco Poland Trading Sp. z o.o. sporządził ekspertyzę opisującą skutki fiskalne i rynkowe wejścia w życie ustawy z 21 listopada 2019 r. zmieniającej stawki podarku akcyzowego na wyroby tytoniowe, gdzie jasno stwierdzał, że stawka podarku akcyzowego na innowacyjne wyroby tytoniowe to jedynie piąta część ciężarów jakimi obłożono papierosy. Sprawa nie jest zatem ani nowa, ani nieznana.

W styczniu tego roku Federacja Przedsiębiorców Polskich dowodziła w oficjalnym stanowisku, że w przeliczeniu na 1 gram tytoniu podatki od wyrobów nowatorskich wynoszą 76 groszy, a od papierosów – 82 grosze. Tym samym dysparytet sumarycznego opodatkowania na rzecz tzw. podgrzewaczy tytoniu wynosi tylko 7%, a nie 500 – jak konkludowała przywołana ekspertyza Instytutu Studiów Podatkowych.

„Główny wniosek płynący z analizy Federacji Przedsiębiorców Polskich jest jednoznaczny: obciążenie podatkowe tytoniu w nowatorskich wyrobach tytoniowych jest obecnie niemal takie samo, jak w papierosach” – wskazuje Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) i prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE). Jego zdaniem, twierdzenia o domniemanych benefitach podatkowych tytoniu do podgrzewania nie znajdują potwierdzenia w twardych danych.

Miarodajna opinia

„Warto (…) pamiętać o tym, że akcyza realizuje nie tylko fiskalne cele państwa, lecz także cele w obszarze polityki zdrowotnej. A tutaj tytoń do podgrzewania wygrywa w cuglach z papierosami, co potwierdzają stanowiska międzynarodowych instytucji zdrowia publicznego”. Te pozafiskalne cele akcyzy potwierdził minister finansów Tadeusz Kościński.

Marek Kowalski wskazał, że wyliczenia Witolda Modzelewskiego dotyczą opodatkowania w przeliczeniu na opakowanie produktu. „Takie porównanie jest pozbawione racjonalnych podstaw, zważywszy na ogromną różnicę zawartości tytoniu pomiędzy tymi produktami. Jedna paczka 20 szt. papierosów zawiera ok. 14 g tytoniu, podczas gdy jedna paczka 20 szt. wkładów do podgrzewania tytoniu zawiera znacznie mniej, bo ok. 6 g tytoniu”.

Według niego, wpływy z samej akcyzy do budżetu państwa (w przeliczeniu na 1 gram tytoniu) wynoszą 66 groszy w przypadku papierosów i 31 groszy w przypadku podgrzewaczy. Po doliczeniu VAT-u obciążenia wyrobów tytoniowych z tytułu podatków są porównywalne.

W trakcie zamkniętej debaty, która odbyła się w listopadzie 2020 r.  w siedzibie Business Center Club, zgłoszono pomysł opodatkowania nowatorskich wyrobów tytoniowych do poziomu 40-50% akcyzy, którą objęte są tradycyjne papierosy, co generowałoby wzrost rocznych wpływów do budżetu państwa o 1 mld zł. Zdaniem szefa FPP realizacja postulatu zgłaszanego przez prof. Modzelewskiego, w przedmiocie optymalizacji stawek akcyzy, oznaczałaby w praktyce opodatkowanie 1 grama tytoniu w podgrzewaczach do poziomu blisko 2,5-krotnie wyższego niż w przypadku tradycyjnych papierosów. Z kolei założeniem Ministerstwa Finansów był wzrost wpływów do budżetu o 1,7 mld zł, skutkiem 10% wzrostu akcyzy od tytoniu i alkoholi.

Stanowisko Federacji Przedsiębiorców Polskich deklaruje, że „polityka akcyzowa państwa nie powinna ignorować różnego poziomu szkodliwości poszczególnych rodzajów wyrobów nikotynowych”. Cytuje ono również decyzję amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA), która w lipcu 2020 r. nadała jednemu z wyrobów status „produktu tytoniowego o zmodyfikowanym ryzyku”.

Zdanie odrębne

Z kolei Polskie Towarzystwo Gospodarcze, przygotowujące raport poświęcony największym płatnikom podatku CIT, oceniło propozycje uszczelnienia systemu akcyzowego, procedowane na środowym posiedzeniu Sejmu.

 „Mając na uwadze kluczową rolę podatku akcyzowego w budżecie państwa, projektując politykę akcyzową, należy uwzględnić aktualną sytuację rynkową. Analizując ją widzimy, że jedna z grup wyrobów tytoniowych, a mianowicie nowatorskie wyroby tytoniowe jest pod kątem akcyzy szczególnie uprzywilejowana. Ta sytuacja stwarza nierówne zasady gry dla różnych uczestników rynku” – stwierdza Tomasz Janik, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.

Zdaniem Tadeusza Cymańskiego, europejskie rozwiązania wskazują, że co do zasady rację ma Witold Modzelewski. Poseł nie wykluczył złożenia przez jego ugrupowanie (Solidarna Polska) projektu stosownej nowelizacji. Kwestię – czy podczas obrad plenarnych, czy w ramach prac komisji traktuję jako otwartą – skonkludował.

Pozostaje nam czekać na sejmowy epilog sporu. Co zwycięży? Zdrowy rozsądek i pogodzenie racji fiskalnych z wyborem mniejszego zła, a może górę wezmą niewidzialne wpływy lobby tytoniowego…?

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię

Najnowsze artykuły