fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

4.7 C
Warszawa
poniedziałek, 4 marca, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

W czasie, gdy pięciu bogaczy podwójnie się bogaci, pięć miliardów osób popada w ubóstwo

Podczas forum w Davos krążył raport Oxfam. Dotyczył rosnących nierówności na świecie. Zamieszczone w nim dane są najlepszym dowodem na to, że w systemie kapitalistycznym, by nieliczni mogli osiągnąć zwycięstwo, miliardy innych muszą stracić – pisze serwis El Extremo Sur/de la Patagonia.

Warto przeczytać

Kapitalizm to system, w którym z dnia na dzień większość ubożeje, a bogaci wciąż się bogacą. Takie są zasady gry. Obliczenia Oxford Committee for Relief Against Hunger (Oxfam) pokazują to jasno.

Raport Oxfam został rozpowszechniony na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, gdzie gromadzą się czołowi światowi liderzy biznesu, przywódcy polityczni i głowy państw. Innymi słowy, klasa społeczna i polityczna, która korzysta z tych zasad gry.

Co wykazał raport Oxfam?

  • W ciągu ostatnich czterech lat fortuna pięciu najbogatszych ludzi się podwoiła. W tym czasie niemal pięć miliardów ludzi zbiedniało.
    Największym miliarderem jest Elon Musk (Twitter, Starlink), drugim Bernard Arnault (dobra luksusowe), następnie Jeff Bezos (Amazon), Larry Ellison (oprogramowanie) i Warren Buffet (Berkshire Hathaway).
  • 148 największych firm osiągnęło prawie 1,8 bln dolarów zysków. To o 50 proc. więcej niż średnia w latach 2018-2021.
    Firmy te wypłaciły ogromne dywidendy swoim akcjonariuszom, już i tak bogatym, W tym samym czasie setki milionów ludzi zaczęło mniej zarabiać z powodu realnych cięć płac.
  • 7 z 10 największych firm na świecie ma miliardera jako prezesa lub głównego udziałowca.
  • Świat doczeka się pierwszego biliardera w ciągu zaledwie 10 lat.

Davos skażony socjalizmem

Do Davos przybył też prezydent Argentyny Javier Milei. W tegorocznym Światowym Forum Ekonomicznym brały również udział inne ważne dla Argentyny postaci: minister gospodarki Luis Caputo, minister spraw zagranicznych Diana Mondino, szef gabinetu Nicolása Posse, przyszły ambasador w USA Gerardo Werthein i Karina Milei, siostra prezydenta. Wszyscy brali udział w licznych spotkaniach z bankierami, potentatami i menedżerami międzynarodowych korporacji.

Mimo ogromnego udziału prominentnych osób, które wzbogaciły się dzięki kapitalizmowi, Javier Milei oświadczył prasie, że „szczyt w Davos jest skażony socjalizmem”.

Tymczasem zgromadzeni na Światowym Forum Ekonomicznym ludzie, jeśli są czymkolwiek „skażeni”, to tylko kapitalizmem. Trudno doszukać się tu śladu socjalizmu, w którym bogactwo i środki produkcji nie są własnością nielicznych, ale są w rękach i na usługach dużej większości pracujących. Tymczasem wg raportu Oxfam „Ogromny wzrost skrajnego bogactwa w ciągu ostatnich trzech lat umocnił się, podczas gdy globalne ubóstwo pozostaje na poziomie sprzed pandemii. Miliarderzy są bogatsi o 3,3 bln dolarów niż w 2020 r., a ich majątek wzrósł trzykrotnie szybciej niż stopa inflacji”.

Kapitalizm doprowadza do nierówności nie tylko między ludźmi, także między narodami. „Pomimo reprezentowania zaledwie 21 proc. światowej populacji, bogate kraje Globalnej Północy posiadają 69 proc. światowego bogactwa i są domem dla 74 proc. światowego wielomiliardowego bogactwa” – napisano w raporcie.

Antyludzkie zamiary Milei

Javier Milei kandydując na stanowisko prezydenta, obiecał Argentynie „silniejsze dostosowanie niż to, o które prosi Międzynarodowy Fundusz Walutowy”, aby spłacić dług zaciągnięty przez Luisa Caputo podczas rządów Mauricio Macriego. Milei ma nadzieję, że będzie to jego wkład w zwiększenie ogromnej przepaści społecznej między krajami i jeszcze większe pogrążenie narodu – nie jest jeszcze powiedziane, że mu się to uda. W ramach tego antyludzkiego planu Milei i jego kasta spotkają się w środę z dyrektor MFW Kristaliną Georgiewą.

„Anarchokapitalista” Javier Milei nienawidzi socjalizmu, który dostrzega wszędzie. W Davos powiedział: „Dziś jestem tutaj, aby powiedzieć wam, że świat zachodni jest w niebezpieczeństwie. I jest w niebezpieczeństwie, ponieważ ci, którzy powinni bronić wartości Zachodu, zostają przejęci wizją świata, która nieubłaganie prowadzi do socjalizmu, a tym samym do biedy”.

Mimo tego, co twierdzi prezydent Argentyny, to socjalizm właśnie daje możliwość ludzkości wyjścia z kapitalistycznego barbarzyństwa, które doprowadza do pogłębienia się nierówności, nędzy i niszczenia środowiska. Będzie to możliwe, jeśli klasa robotnicza i narody świata zawalczą o obalenie społecznego i gospodarczego porządku kapitalistów. Wówczas ludzie oddolnie, demokratycznie będą mogli decydować, jak wykorzystać zasoby, technologię i bogactwo wytworzone przez nich samych, aby to większość odniosła korzyści, a nie garstka ludzi i firm.

Tymczasem plany dostosowawcze rządu La Libertad Avanza* już zaczynają być konfrontowane z organizacjami pracowniczymi, sektorami sztuki i kultury, ekologami, ruchem kobiet i różnorodności.

W Argentynie z dnia na dzień narasta sprzeciw tutejszych potężnych związków zawodowych, przeciwko ultraliberalnemu programowi przebudowy gospodarki. Trwają przygotowania do ogólnokrajowego strajku 24 marca.


* La Libertad Avanza – argentyńska, skrajnie prawicowa, koalicja polityczna, na której czele stoi Javier Milei. Zajmuje ultrakonserwatywne stanowiska w kwestiach społecznych i kulturowych.

Więcej artykułów