fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

16.2 C
Warszawa
niedziela, 26 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Rosja wraca do Azji Południowo-Wschodniej – zauważa „The Diplomat”

Rosja zawsze będzie mało znaczącym graczem w Azji Południowo-Wschodniej. Tu tradycyjnie większe znaczenie mają Chiny i Stany Zjednoczone. Jednak Moskwa z powodzeniem może realizować w regionie niektóre swoje interesy – pisze Zachary Abuza na łamach „The Diplomat”.

Warto przeczytać

Rosja nie ma szans na dorównanie Stanom Zjednoczonym czy Chinom, jeśli chodzi o wpływy w Azji Południowo-Wschodniej. Obecnie jest jednak bardziej zaangażowana w tym regionie niż kiedykolwiek od zakończenia zimnej wojny. Mimo niewielkich inwestycji tu czynionych, potrafi uzyskać za nie całkiem przyzwoity zwrot. Głównie chodzi o sprzedaż broni. 

Zachary Abuza, specjalista od tego regionu, twierdzi w swoim artykule, że chociaż Azja Południowo-Wschodnia znajduje się daleko od granic Rosji, jest użyteczna dla prezydenta Władimira Putina. To tanie miejsce, wolne od długotrwałych konfliktów na miarę Syrii, które mogłyby wciągnąć Rosję w kolejny impas. Na dodatek Moskwa może tam zrealizować pięć swoich kluczowych interesów. 

Pierwszy z nich to podważenie liberalnego porządku międzynarodowego, utrzymywanego przez Stany Zjednoczone. Drugim jest sianie nieufności wobec demokracji i promowanie autorytarnych rządów. Kolejny to podważanie sojuszy Stanów Zjednoczonych, a następny zapewnienie Rosji pozycji do rozwiązywania wszelkich problemów globalnych. W rzeczywistości zaś chodzi o przypomnienie państwom, że nie jest ona jedynie mocarstwem europejskim i ma nadal interesy globalne. No i oczywiście chodzi też o sprzedaż broni oraz uczynienie bezprzedmiotowymi sankcji wynikających z amerykańskiej ustawy „Counting America’s Adversaries Through Sanctions Act ” (o przeciwdziałaniu amerykańskim przeciwnikom poprzez sankcje) (CAATSA).

Trochę historii

Autor przypomina w artykule, że w 1991 r., kiedy Związek Radziecki został rozwiązany, kraj zrezygnował z bazy morskiej w wietnamskiej zatoce Cam Ranh. Było to dla Rosji upokarzające, mimo tego, że i USA wycofało się wtedy z zatoki Subic. Moskwa nadal jednak utrzymywała w tym kraju placówki wywiadu sygnałowego.

Jeśli chodzi o Wietnam, przez całe lata 80. ZSRR udzielał Wietnamowi pomocy wojskowej o wartości około 1 mld dolarów rocznie. Kolejny miliard płynął do tego azjatyckiego kraju w ramach pomocy gospodarczej. ZSRR podobną kwotę dostarczał też rządom Laosu i Kambodży, wówczas wyraźnym satelitom Hanoi. „Mimo to Rosja nie miała zbyt wiele do pokazania ze swoich inwestycji w tym regionie. Indochiny były czarną dziurą, w którą Moskwa wpompowała ruble, a jej wpływy natychmiast się rozproszyły” – pisze Abuza. 

Ostatecznie, do 1990 r. ustała wszelka radziecka pomoc wojskowa i gospodarcza dla Wietnamu, Kambodży i Laosu. Była ona znaczna, jednak „została w dużej mierze zmarnowana z powodu nieefektywności ekonomicznej centralnego planowania”. 

Jednak z czasem Rosja powróciła do Azji Południowo-Wschodniej. Było to związane z próbą utrzymania rosyjskich fabryk broni. Zaczęła zaopatrywać Malezję i Indonezję w myśliwce, uniezależniając je od zachodniego uzbrojenia.

Dr Zachary Abuza jest profesorem w National War College w Waszyngtonie, gdzie koncentruje się na polityce i kwestiach bezpieczeństwa Azji Południowo-Wschodniej, w tym na zarządzaniu, rebeliach, demokratyzacji i prawach człowieka oraz bezpieczeństwie morskim.

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię