fbpx

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

18.2 C
Warszawa
czwartek, 23 maja, 2024

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Paszporty szczepionkowe ograniczą wolność we Francji?

Przepustka sanitarna budzi niepokój francuskich prawników. Cześć z nich uważa, że stoi ona na drodze do zachowania wolności obywatelskich. Jednak są i tacy, którzy twierdzą, że jej wprowadzenie pomoże w powrocie do normalnego życia. Francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło ustawę o stopniowym wyjściu ze stanu wyjątkowego i jednocześnie o wprowadzeniu kontrowersyjnej przepustki sanitarnej, nazywanej też w innych krajach „paszportem covidowym”.

Warto przeczytać

Wprowadzane przepustki stają na drodze do wolności publicznych – twierdzi część francuskich prawników. Każdy obywatel, który się zaszczepi, otrzyma specjalny kod QR po ściągnięciu sobie na smartfona specjalnej aplikacji TousAntiCovid. Aplikacja ma przy tym nie dokonywać rozróżnienia pomiędzy zaczepionymi obywatelami a tymi, którzy posiadają aktualny, negatywny wynik testu PCR, albo zaświadczenie o przebytej już chorobie i nabytej w związku z tym naturalnej odporności.  

Francuskie władze publiczne zostały przy tym zobligowane przez Zgromadzenie Narodowe do ochrony danych osobowych zaszczepionych osób. Początkowo „przepustka sanitarna” miała umożliwiać tylko dostęp do terytoriów francuskich, na których już teraz obowiązuje (przy wjeździe) konieczność przedstawiania negatywnego testu na koronawirusa, a także przy powrocie do kraju z zagranicy. Od 3 maja bieżącego roku w wyniku poprawki rządowej, zakres limitowania możliwości poruszania się niezaszczepionym, a ułatwiania zaszczepionym, został znacznie poszerzony. 

Przepustki mają ułatwić życie 

Cześć komentatorów uważających się za specjalistów w dziedzinie swobód obywatelskich we Francji twierdzi, że wprowadzana na bazie aplikacji „przepustka” ma także zalety. Upraszcza bowiem codzienne funkcjonowanie i umożliwia wznowienie od czerwca tego roku działalności gospodarczych „zamrożonych” przez rząd. 

„Jesteśmy w pewnym stopniu zgodni, że rzeczywiście ułatwia ona życie” – mówi Serge Slama, profesor prawa publicznego na Uniwersytecie w Grenoble. Niemniej naukowiec ostrzega, że „nie ma róży bez kolców”, bo covidowa aplikacja kwestionuje niektóre wolności – przede wszystkim zasadę równości obywateli wobec prawa. Natomiast fakt, że przepustka nie ogranicza się tylko do osób zaszczepionych, ale dotyczy również obywateli posiadających negatywny test na obecność wirusa lub zaświadczenie o przebytej chorobie, pozwala uniknąć segregacji polegającej na tworzeniu grup obywateli lepszych i gorszych – podobnych do społeczeństwa kastowego w Indiach. Zdaniem profesora, kod QR pozwala także „uniknąć podawania danych osobowych, w szczególności medycznych”, co mogłoby się wiązać z ich niekontrolowanym wyciekiem poza system. 

Zagrożenia są jeszcze inne  

Profesor Serge Slama dostrzega jeszcze dwa inne zagrożenia związane z przepustkami sanitarnymi. „Ostateczne odwołanie stanu wyjątkowego we Francji planowane jest na 31 października tego roku. Ten termin jest o tyle też ważny, że nie powinno i nie może się go wiązać się z wprowadzaniem przepustek covidowych. Tego rodzaju dokument nie może być wprowadzany dla ułatwienia życia rządzącym, ci zaś nie mogą ulegać pokusie przedłużenia przepustki na coraz to nowsze obszary życia, takie jak kina i teatry, które obecnie nie są miejscem zarażeń. Nie wolno doprowadzić do trwałego zamknięcia ludzi w domach i pogłębienia ich alienacji. Oczywiście rząd nie powinien też działać w celu sztucznego obniżenia wskaźników związanych z pandemią” – ostrzega Serge Slama, wskazując na skomplikowanie tej i tak już trudnej sytuacji. 

Pomiędzy stanem wyjątkowym a ograniczaniem wolności  

Stéphanie Hennette-Vauchez, profesor prawa publicznego w Nanterre ma poważne zastrzeżenia do wprowadzonych przez Zgromadzenie Narodowe poprawek rozszerzających tzw. kartę zdrowia. Uważa on, że wprowadzane na jej podstawie przepustki covidowe nie mają wystarczająco precyzyjnego „osadzenia prawnego”. Są zbyt ogólne i jak na razie zawarta jest w nich tylko obietnica doprecyzowania prawnego ich dokładnych zarysów. Jej zdaniem Zgromadzenie Narodowe ustaliło zbyt daleko idące przesunięcie środka ciężkości w podejmowaniu decyzji dotyczących zdrowia Francuzów na rzecz władzy wykonawczej. Pozostawiło też tej władzy szeroki margines uchylania się od odpowiedzialności za podjęte decyzje. Jeszcze do niedawna we francuskim prawie funkcjonował wyrazisty system, który wskazywał, czy kraj znajduje się w stanie wyjątkowym, co miało wyraźne przełożenie na wyznaczanie granic wolności.  

„Rząd właśnie wynalazł nowy układ napędowy dla podejmowania różnych decyzji, które mogą mieć szerokie skutki w sferze wolności. Jest to bezprecedensowe – niepokoi zacieranie się różnic pomiędzy koniecznym, uzasadnionym i zrozumiałym ograniczeniem wolności w stanie wyjątkowym, a podobnym ograniczaniem jej na mocy dekretów rządowych” – ocenia sytuację prof. Stéphanie Hennette-Vauchez, wzywając francuskich obywateli do zachowania daleko posuniętej czujności. 

Na podst.:https://www.lefigaro.fr/actualite-france/pourquoi-le-pass-sanitaire-suscite-l-inquietude-des-juristes-20210511  

Więcej artykułów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz!
Wpisz imię