fbpx
10 marca, 2026
Szukaj
Close this search box.

"Każdy rząd pozbawiony krytyki jest skazany na popełnianie błędów"

Elektrownia jądrowa powstanie 300 metrów od morza

Maciej Małek
Maciej Małek

Nowy Świat 24 | Redakcja

Dlaczego właśnie ta lokalizacja? – wyjaśnia w wywiadzie udzielonym Dziennikowi Bałtyckiemu po. Prezesa Spółki Polskie Elektrownie Jądrowe Łukasz Młynarkiewicz. W efekcie zakończenia badań środowiskowych inwestor wystąpił o wydanie decyzji koniecznych do uruchomienia projektu. Zdaniem szefa PEJ będzie on stanowił impuls inwestycyjny nie tylko w skali regionu, bo budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce przyniesie korzyści nie tylko energetyce.

Zresztą już od dawna prowadzony jest dialog z mieszkańcami żyjącymi z turystyki, mający przekonać ich, że symbioza obu tych dziedzin jest możliwa. Mowa o turystyce i energetyce jądrowej. Wraz z decyzjami środowiskowymi inwestor wystąpi o kolejne pozwolenia, a mianowicie decyzję lokalizacyjną i zezwolenie na budowę. Badania, jakie przeprowadzono na wstępnym etapie projektu, dotyczyły nie tylko jego wpływu na środowisko, ale sposobu, w jaki region rozwinie się społecznie i gospodarczo.

Elektrownia jądrowa to nie tylko miejsca pracy na budowie i w ramach eksploatacji obiektu. To rozwój infrastruktury kolejowo-drogowej, handlu i usług, bazy noclegowej, wreszcie obiektów użyteczności publicznej. Pytanie o to, jak budowa elektrowni zmieni krajobraz i otoczenie gminy znanej z walorów turystycznych, pozostaje otwarte.

W opinii Łukasza Młynarkiewicza dopływ środków finansowych z tytułu podatków znacząco zasili lokalne budżety, co z kolei pozwoli samorządom zainwestować w poprawę infrastruktury i podnieść standard usług turystycznych. Inwestycje towarzyszące budowie elektrowni, a więc nowa droga krajowa i magistrala kolejowa, usprawnią komunikację do nadmorskich miejscowości, skracając znacznie czas dojazdu.

Dzięki dialogowi, który toczy się z mieszkańcami – w roku 2016 powstał Program Wsparcia Inicjatyw Społecznych. Tylko gmina Choczewo w ciągu 8 lat uzyskała w jego ramach 8 milionów złotych. W konsekwencji następnej, zainicjowanej w marcu tego roku edycji programu, kolejne 2,3 miliona złotych zasili fundusze zaspokajające lokalne potrzeby.

Zgodnie z podpisanym porozumieniem, rozpoczęcie plac budowlanych zaplanowano na rok 2026. Będzie one poprzedzone realizacją wspomnianych inwestycji towarzyszących (drogi i kolej). Założeniem inwestora jest, aby prace w przeważającej mierze wykonywały firmy lokalne, aktywne na Pomorzu.

Tylko budowa elektrowni wygeneruje do 8 tysięcy nowych miejsc pracy. Natomiast każde z nich wedle przeprowadzonych symulacji oznacza 3-5 nowych miejsc zatrudnienia w gastronomii, usługach i hotelarstwie. Jednocześnie realizacja tak dużej inwestycji to impuls dla zaplecza badawczo-rozwojowego, co uczyni z Pomorza hub technologiczny. To również szansa powstania nowych przedsiębiorstw wzmacniających łańcuch dostaw, koniecznych do zapewnienia sprawnego funkcjonowania elektrowni, a w dalszej perspektywie sektora energetyki jądrowej.

Obiekt wedle założeń projektowych obejmie obszar 335 ha. Dla porównania niedaleka farma wiatrowa w powiecie lęborskim (lotnisko w Kopaniewie), przy prawie 40. krotnie mniejszej mocy zainstalowanej obejmuje obszar 550 ha. Tereny planowanej elektrowni jądrowej w znacznej mierze stanowią własność Skarbu Państwa, co nie tylko ułatwiło wskazanie lokalizacyjne, ale oznacza, że nie zachodzi konieczność wysiedlania mieszkańców. Skoro o nich mowa, eksploatacja elektrowni jądrowej jest cicha, bezpieczna i czysta, zatem nie powoduje dodatkowych uciążliwości, co równie ważne dla przyjezdnych, spragnionych wypoczynku.

Za realizację nowej drogi dojazdowej do przyszłej elektrowni odpowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która wybrała wykonawcę przygotowywanej w dwóch wariantach dokumentacji projektowej. Obecnie są one konsultowane z mieszkańcami i JST. Podobnie w odniesieniu do przebiegu trasy połączeń kolejowych do elektrowni – zaproponowano dwa warianty – przez Grzegorze do Lęborka lub do Łeby. Przedstawiciele PKP PLK konsultują oba warianty na etapie fazy projektowej z mieszkańcami.

Wybór tej lokalizacji (jednej z 27 potencjalnych) – nie był przypadkowy. Wieloletnie analizy prowadzone przez PEJ na potrzeby raportu dotyczącego oddziaływania na środowisko dowiodły, że w połączeniu z wymogami bezpieczeństwa, to najlepsze wskazanie. Brak licznych zabudowań, swobodny dostęp do rezerwuaru wody koniecznej do schłodzenia reaktora oraz możliwość transportu droga morską konstrukcji o wielkich gabarytach, potwierdziły trafność wyboru.

Dialog z mieszkańcami, a także zainteresowanymi turystami toczy się od lat i nie ograniczono go jedynie do miejsca inwestycji, gdyż Lokalne Centra Informacyjne – w przypadku gminy Choczewo było obligatoryjne z mocy prawa (art. 39m ustawy Prawo atomowe) – działają także w Gniewinie i Krokowej i to nie od momentu złożenia wniosku o wydanie zezwolenia na budowę, ale od lat, jeszcze przez PGE EJ1.

Co do Choczewa, to jeszcze w listopadzie ubiegłego roku powołano na wniosek mieszkańców Grupę Roboczą. W jej skład obok przedstawicieli Urzędu Gminy weszli wybrani przedstawiciele społeczności; sołtysi, radni, a także pracownicy spółki Polskie Elektrownie Jądrowe. Zadaniem Grupy będzie informowanie o statusie inwestycji na każdym jej etapie oraz koordynacja planów budowy, wybranych elementów infrastruktury towarzyszącej z planami rozwojowymi gminy np. w zakresie bazy noclegowej. W przeciwieństwie bowiem do turystyki; sezonowej i zależnej od pogody – budowa elektrowni gwarantuje mieszkańcom wieloletnie i stabilne wpływy z tytułu eksploatacji bazy noclegowej.

Na świecie funkcjonuje obecnie w 30 krajach ponad 400 reaktorów. Wiele w rejonach atrakcyjnych turystycznie, które znajdują się na liście UNESCO, w pobliżu kąpielisk i uzdrowisk wyróżnionych środowiskowymi certyfikatami blue flag. Wydaje się więc, że i w tej lokalizacji, korzystna koegzystencja też będzie możliwa.

Przeczytaj także:

NAJNOWSZE: